Zawsze chciałam być, jak bohaterki moich ulubionych książek. Przeżywać ich przygody, nie tylko na papierze. Jeśli jesteś fanką 50 twarzy Greya, teraz masz na to okazję. Sama E. L. James sygnuje swoim nazwiskiem linię gadżetów erotycznych Fifty Shades Freed. Ja miałam okazję bliżej zapoznać się z przedstawicielem tej marki pod malowniczą nazwą Feel So Alive. I muszę przyznać, że właśnie tak się poczułam.

Fifty Shades Freed – Feel So Alive

Tak długiego i sympatycznego przydomku doczekał się korek analny. Brzmi jak rozczarowanie sezonu? A gdybym powiedziała Ci, że ten konkretny korek, poza super mocą tkwienia w kakaowym oczku, potrafi jeszcze pozytywnie zawibrować? Mam nadzieję, że tym argumentem przykułam Twoją uwagę.

W moje ręce trafiło fioletowe pudełeczko, w którym był fioletowy woreczek, w którym tkwił fioletowy korek. Wykonany z silikonu medycznego i wyposażony w uroczy (równie fioletowy) pilocik – medal temu, kto wpadł na ten pomysł 😉

Sam korek jest dość długi – dla mnie to aż 13,5 cm, średnica była mniejszym „szokiem” – 3,2 cm obwodu to coś akceptowalnego na tym stopniu wtajemniczenia. Wcześniej korzystałam z krótszych modeli, więc ten stanowił dla mnie wyzwanie. Zdecydowanie więc nie jest to gadżet dla początkujących. Jeśli dopiero zamierzasz rozpocząć przygodę z wypełnianiem drugiej dziurki, powinnaś sięgnąć po coś mniejszego (i być może krótszego, jeśli chcesz uniknąć uczucia dyskomfortu).

O higienę korka możesz spokojnie zadbać specjalnie przeznaczonym do tego celu preparatem antybakteryjnym – jednak przed umyciem całej zatyczki dla pewności wypróbuj swój preparat na niewielkiej powierzchni, czy nie uszkodzi on powłoki sylikonowej. W przypadku zabawek analnych mam do tego typu środków czyszczących więcej zaufania, niż do mydła z ciepłą wodą, które z powodzeniem stosuję do reszty gadżetów.

Feel So Alive w działaniu

Zapewnij sobie dobry poślizg lubrykantem i do dzieła. Z racji wydłużonego, stożkowatego kształtu, samo umieszczenie korka na odpowiedniej pozycji nie jest szokiem dla organizmu. Po prostu czujesz, jak stopniowo jesteś coraz bardziej wypełniania od tyłu. Najlepiej włączyć urządzenie przed umieszczeniem w strefie docelowej, tak, aby później rozkoszować się tylko sterowaniem mocą za pomocą dołączonego pilota.

A z tym można poszaleć. 20 programów wibracji może przyprawić o zawrót głowy… i kilka orgazmów. Same doznania są o niebo lepsze od tych, jakie można sobie zafundować, operując w tej lokalizacji wibratorem – dopasowanie korka  do wypełnianej przez niego przestrzeni jest dużo lepsze, niż w przypadku manewrowania przyjacielem Twojej muszelki.

Zabawy solo takim sprzętem mnie nie kręcą – po prostu kwestia gustu, ale jeśli Ty lubisz samodzielne zajęcia od tyłu lub na dwie dziurki, zapewne będziesz wniebowzięta. Za to uważam, że korek jest świetnym dopełnieniem seksu we dwoje. Potęguje uczucie wypełnienia. W przypadku wibracji tego konkretnego korka, dodatkowa stymulacja działa nie tylko na mnie, ale i na partnera, więc oboje korzystamy również na tym aspekcie. Oprócz tego, ten błysk w oku, gdy to on przejmuje sterowanie Waszą przyjemnością 😉

Korek wibrujący – zdecydowanie warto, jeśli jesteś amatorką dodatkowych wypełniaczy. Również, jeśli już miałaś wcześniej z takimi zabawkami do czynienia.

Author

Write A Comment