Jeszcze kilka lat temu – powód do wstydu. Teraz – nic nadzwyczajnego, a jeśli używasz w tym celu wibratora, możesz zostać okrzyknięta „kobietą wyzwoloną”. O czym mowa? O sztuce seksualnego samozaspokojenia. Jeśli do tej pory nie miałaś odwagi lub nie wiedziałaś jak się do tego zabrać, może czas, aby się przełamać?

Poznaj siebie

Przygoda z masturbacją jest świetnym sposobem na poznanie własnego ciała, swoich preferencji, które swobodnie wykorzystasz również w trakcie wspólnych igraszek z partnerem. Zanim zaczniesz właściwą stymulację, warto sięgnąć po lusterko i, być może po raz pierwszy w swoim życiu, ujrzeć w pełnej krasie płatki swojego kwiatu, delikatnie je rozchylić i zacząć ostrożnie badać wnętrze, które niedługo, dzięki Twoim zabiegom, wypełni się nektarem rozkoszy.

Wrażliwe punkty na mapie ciała

Do osiągnięcia stanu nirwany wiedzie kilka ścieżek, w ramach eksperymentów możesz wypróbować wszystkie, by wybrać, które najbardziej Ci odpowiadają. Być może będzie to jeden, konkretny sposób, ale istnieje możliwość, że będziesz w stanie osiągnąć szczyt w różnych konfiguracjach stymulacji.

Łechtaczka

Jedno z najbardziej oczywistych miejsc do stymulacji. Właściwa technika pobudzania łechtaczki zapewnia świetne doznania i w przypadku niektórych pań może być „drogą na skróty”, ku rozładowaniu seksualnego napięcia.

Pochwa

A w zasadzie jej przedsionek, zajmujący wraz z łechtaczką czołowe lokaty, jeśli chodzi o popularność. Podobnie, jak w przypadku klasycznego stosunku z partnerem, pobudzanie następuje przez tarcie i ruch posuwisto-zwrotny.

Punkt G

Dla niektórych stworzenie równie mityczne, jak jednorożce. Sytuacja nie jest aż tak beznadziejna. Odnalezienie punktu G, czyli w bardzo przyjemny sposób unerwionego fragmentu pochwy, w okolicach jej przedniej ścianki, może kosztować nieco czasu i wysiłku, jednak jest to bardzo opłacalna inwestycja w siebie, gdyż odpowiednia praca nad tym źródłem rozkoszy, może zaowocować kobiecym wytryskiem.

Wargi sromowe

Jeśli Twoja łechtaczka jest zbyt wrażliwa na dotyk i jej stymulacja przypomina bardziej molestowanie niż masturbowanie, spróbuj popieścić wargi sromowe. Są one elementem połączonym z łechtaczką, o nieco mniejszym unerwieniu, co może stanowić dla Ciebie w tym układzie sprzyjające okoliczności.

Piersi

Tak, odpowiednio drażniąc sutki i ich okolice można również osiągnąć orgazm. Nie jest to łatwe, za to może być czasochłonne. I coś, o czym nie często się wspomina; nie każda z nas lubi nadmierną stymulację biustu. Jeśli nie jesteś zwolenniczką opierania całej zabawy o tą część ciała, możesz delikatnie pobudzić się pieszczotami piersi w ramach gry wstępnej.

Inne strefy erogenne

Ich aktywizacja sama w sobie nie da Ci najprawdopodobniej orgazmu, ale może ułatwić wprawienie się w pozytywny nastrój. To dobra okazja, na stworzenie erotycznej mapy własnego ciała. Być może, to co Cię rozpali, to uciskanie i mizianie płatka ucha, lub delikatne, na granicy wyczuwalności głaskanie wewnętrznych części dłoni, nadgarstków, szyi lub cokolwiek innego, czego miałabyś ochotę spróbować.

Czas i miejsce

Nie wiesz kiedy i gdzie. W zasadzie… zawsze i wszędzie, jeżeli czas temu sprzyja i masz na to ochotę. Jeśli przygotowujesz się do swojego pierwszego razu sam na sam, najlepiej zdecydować się na zaciszne miejsce, w czasie, kiedy istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, że ktokolwiek będzie Ci przeszkadzał. To pomoże Ci zbudować strefę komfortu, dzięki której łatwiej skupisz się na sobie. Na początek najlepszym wyborem będzie zacisze sypialni lub łazienka, jeśli miałabyś ochotę zacząć od eksperymentów w wodzie.

Narzędzia i technika

Zanim dotrze do domu paczka z zamówionym specjalnie na tę okazję wibratorem, spróbuj ręcznej stymulacji własnego ciała. Twój dotyk, szczególnie podczas tych pierwszych zbliżeń do samej siebie, będzie najlepszym i najnaturalniejszym panaceum na osiągnięcie orgazmu. Głaszcz się, pocieraj, ugniataj, wykonuj ósemki lub wyznaczaj koliste ścieżki, delikatnie szczyp – wszelkie chwyty dozwolone.

Nie bądź kłodą, poruszaj się. Ruchy bioder, zaciskanie mięśni dla miednicy zwiększy odczuwane doznania. Możesz również wykorzystać to, co już znajduje się w zasięgu Twoich rąk, np. poduszka-wałek, zrolowany koc, szczotka do włosów, a pierwsze wibracje może zapewnić szczoteczka elektryczna lub telefon. Po gadżety sięgnij dopiero wtedy, gdy będziesz wiedziała, jaki rodzaj pieszczot najbardziej do Ciebie trafia.

Gra wstępna

Nie jest konieczna, jeśli wolisz, możesz od razu przejść do działania, aczkolwiek przyjemniej jest od czasu do czas uwieść się samą. Budowanie napięcia możesz rozpocząć od wyobrażania, co takiego sobie zrobisz. Zanim przejdziesz do pieszczot wprost prowadzących do orgazmu, daj sobie chwilę dodatkowego relaksu, pobudzając inne strefy erogenne, pieszcząc swoje, warte tego „grzechu” ciało.

Pamiętaj o oddychaniu

Na pierwszy rzut oka ten punkt wygląda niepoważnie – jak rada dla adeptek szkoły rodzenia. Jest to element nagminnie pomijany, często wręcz lekceważony, a wbrew pozorom bardzo istotny. Głębokie oddychanie pozwala lepiej skupić się na sobie, wyzwala dodatkowe pokłady energii, wzmacniając przeżywane doznania.

Zadbaj o odpowiednie nawilżenie

Zabawa na sucho na dłuższą metę nie jest ani, miła, ani przyjemna. Za to może zakończyć się bolesnymi otarciami i brakiem ochoty, by kiedykolwiek później ze sobą poeksperymentować. Dlatego też pomyśl o nawilżeniu. Możesz wykorzystać na początek trochę śliny, później rozkoszować się wilgocią własnych soków. Jeśli wolisz mniej naturalne substancje, skorzystaj z lubrykantów – te oparte na wodzie będą posiadały rzadszą konsystencję, za to te gęstsze na bazie sylikonu lepiej sprawdzą się podczas zabaw w wannie lub pod prysznicem.

Dodatkowe stymulatory

Nie są punktem obowiązkowym. Fascynacja samą sobą, napięcie wynikające z samego faktu zaspokajania siebie, mogą Ci wystarczyć, aby wprawić się w odpowiedni nastrój. Czasami pomocą może służyć własna wyobraźnia – fantazjowanie w trakcie masturbacji to nic złego. Gdy wyczerpałaś pokłady własnej inwencji, możesz sięgnąć po dodatkowe stymulatory, takie jak opowiadania erotyczne, zdjęcia, czy filmiki.

Masturbacja jest innym poziomem osiągnięcia seksualnej satysfakcji. Jest czymś, co powinno wynikać z Twoich chęci, fascynacji; być kaprysem, który zaspokajasz. Jednocześnie, jeśli chcesz, aby sprawiła Ci prawdziwą przyjemność, musisz sama tego chcieć, odrzucając opory i poczucie wstydu, a także wyzbyć się ewentualnego poczucia winy po – w końcu nie robisz nic złego, samozaspokojenie od czasu do czasu jest zdrowym nawykiem.To najlepszy sposób na poznanie siebie i swoich łóżkowych preferencji.

Author

Write A Comment