Znajdują się w każdym domu i na każdym miejscowym bazarku. Znajdziemy je również we wszystkich osiedlowych sklepach z produktami spożywczymi. Najsłynniejszy kochanek wszechczasów, Casanova twierdził, że to właśnie dzięki nim jest w stanie kochać się przez bez ustanku przez całą noc, a grecka bogini miłości Afrodyta udziela im swojego znaku firmowego…

Mowa oczywiście o naturalnych afrodyzjakach, które zaserwowane w postaci wszelkiego rodzaju potraw, deserów i przystawek, podawane z kunsztem, gracją i lubieżnie wkładane do ust ukochanego, są w stanie rozpalić żywym ogniem temperament pomiędzy dwojgiem zauroczonych sobą kochanków…

Oto lista najbardziej popularnych, naturalnych afrodyzjaków stosowanych na co dzień w kuchni:

  1. Możemy podawać osobno lub w zmysłowym połączeniu, na przykład truskawki w czekoladowej polewie. Zdaniem mojego partnera nie ma nic bardziej podniecającego niż ja we własnej osobie, w koronkowej bieliźnie, serwująca mu truskawki polane gorzką czekoladą. Możecie mi uwierzyć, po takich rarytasach seks smakuje równie wyjątkowo jak same truskawki w pysznej polewie.
  2. Papryczka chili. Dostaniemy ją niemalże w każdym warzywniaku oraz supermarkecie. To ostre warzywo zaraz po spożyciu w naturalny sposób przyśpiesza krążenie krwi w naszych żyłach, a także wyzwala miłosne endorfiny. Nie musisz być urodzoną kucharką żeby zaskoczyć swojego partnera czymś wyjątkowym. Nie ma bowiem nic bardziej nakręcającego niż filiżanka gęstej czekolady z dodatkiem ostrego chili, wypita tuż przed rozpoczęciem namiętnych igraszek.
  3. Awokado w języku Azteków oznacza „jądro”. Nic dziwnego, ponieważ potrawy przyrządzone w akompaniamencie tego wyjątkowego owocu powodują wzmożoną erekcję, a oprócz tego jego miąższ zawiera dość sporo witaminy E, która z powodzeniem wspomaga pracę męskich hormonów.
  4. Czekoladę lubią prawie wszyscy. Przysmak ten w dość specyficzny sposób pobudza nasze akceleratory przyjemności, szczególnie jeżeli podamy ją w postaci deseru, puddingu lub w połączeniu z owocowymi afrodyzjakami, takimi jak banany, truskawki, awokado lub poziomki.
  5. Zaraz po truskawkach w czekoladowej polewie, wino to kolejny afrodyzjak, bez którego nie wyobrażam sobie udanego seksu z partnerem. Nie warto jednak przesadzać ze spożywaniem wina przed seksem. Wystarczą zaledwie dwie, ewentualnie 3 lampki. W innym przypadku, szczególnie u mężczyzn nadmiar wina z pewnością zmiękczy to, co powinno być tutaj twarde  😉