Dmuchane lalki, wibrujące pochwy wzbogacone o dodatkowe doznania, czy wreszcie sex-roboty dla mężczyzn, są czymś, co funkcjonuje na obrzeżach zbiorowej świadomości, nie jest żadną tajemnicą, a powoli znika stygmat tabu. Zabawki dla kobiet? Niewiele słyszy się o czymś więcej niż dildo, czy wibrator, chociaż branża gadżetów erotycznych proponuje damskiej klienteli o wiele więcej, ponad tak podstawowe wyposażenie sex-shopu. Czy słyszałaś kiedykolwiek o maszynach do seksu dla kobiet?

Maszyny do seksu dla kobiet

Istnieją i nie należy ich mylić z sex-lalkami, czy też sex-robotami, które występują również w wersji dla kobiet. Ich „cechą charakterystyczną” jest, mniej lub bardziej wibrująca, imitacja penisa przytwierdzona do męskiej postaci, natomiast maszyny do seksu mają swym wyglądem więcej wspólnego z symulatorem byka rodeo, którego „siodło” zapewnia o wiele ciekawsze doznania 😉

Jednymi z popularniejszych producentów tego typu urządzeń są Sybian, Cowgirl, motorbunny. Jeśli chciałabyś zobaczyć działanie maszyny w akcji – „sybian” jest również jedną z kategorii filmów porno.

Konstrukcja tego wynalazku jest banalnie prosta – na siedzisku, na którym spokojnie zasiądziesz okrakiem – montuje się różnego rodzaju stymulatory. Wachlarz dostępnych możliwości jest naprawdę imponujący – od niewielkiej wypustki służącej do stymulacji łechtaczki, przez stymulatory punktu G, po zestawy do podwójnej penetracji. Wszystko zależy od potrzeb właścicielki.

Przyrząd zasilany jest kablem sieciowym. Sterowanie odbywa się za pomocą kontrolera, przymocowanego kablem do urządzenia oraz, w nowszych modelach, za pomocą aplikacji na smartfona.

Do działań solo

Jest to pierwsza myśl, jeśli chodzi o wykorzystanie takiego sprzętu. Ktoś złośliwy mógłby rzec, iż maszyna do seksu jest spełnieniem marzeń każdej zatwardziałej singielki, albo innej takiej, której nie potrzebny facet, ale ostre rżnięcie owszem. W zasadzie, czemu nie? Opcja zdecydowanie wygodniejsza od sex-Kena, jeśli nie ma się miejsca, czy ochoty, na przechowywanie całego fantoma, a ma się ochotę na wrażenia lepsze od klasycznej zabawy z wibratorem.

Do tercetu

Zarówno w układach damsko-damskich, jak i damsko-męskich przydaje się urozmaicenie łóżkowej atmosfery. Więc czemu nie przy pomocy takiej technologii, skoro pozostałe sex gadżety zadomowiły się we wspólnych sypialniach, pomagając przełamać pojawiającą się z czasem w związku rutynę.

Ujeżdżanie „mechanicznego sex-byka” może stanowić formę gry wstępnej. Nie tylko na zasadzie aktywności jednej strony i sycenia tym wzroku przez drugą połówkę. Partnerowi (lub partnerce) można również oddać władzę nad sterowaniem poziomem rozkoszy, pozwolić na dodatkową stymulację własnego ciała, podczas korzystania ze sprzętu.

Ale to tylko jedna strona medalu. Ta bardziej oczywista. Zawsze można także pokusić się o trójkąt z maszyną. Rozwiązanie nie tak ekstremalne, jak zaproszenie trzeciej osoby do łóżka, co nie każdej parze mogłoby odpowiadać. Penetrację jednej z dziurek, lub stymulację łechtaczki podczas stosunku przejęłoby siodło. Sam przyrząd ma kształt zachęcający do wspólnego odkrywania nowych pozycji seksualnych, więc może postawicie wspólnie na jego kreatywne wykorzystanie?

Maszyny do seksu dla kobiet nie cieszą się rozgłosem, powoli przebijając się ze swym istnieniem do świadomości szerszej publiczności. Co prawda, te urządzenia nie są małe i dyskretne, co przychodzi nam na myśl, gdy zastanowimy się nad damską częścią erotyki, ale nie na tym ma polegać ich urok.  Ich zastosowanie to nie tylko wyższy poziom masturbacji w domowym zaciszu, ale także uprzyjemnienie tych gorących chwil we dwoje.

Author

Write A Comment