Lelo Enigma, to obok Lelo Sila i Lelo Sona 2 Cruise, kolejna tegoroczna premiera wibratora, czy może raczej stymulatora łechtaczki, wykorzystującego fale soniczne. W przeciwieństwie jednak do dwóch wcześniej wspomnianych modeli masażerów bezdotykowych, ten nie skupia się wyłącznie na doznaniach w obrębie klitoris.

Enigmatyczny kształt

Lelo Enigma swym wyglądem przypomina nieco znak zapytania. Kształt – wybitnie ergonomiczny – nie jest dziełem przypadku. Zastosowana, zakrzywiona konstrukcja to nie tylko pewny chwyt, ale także zapewnienie podwójnej stymulacji.

Łechtaczka, czy punkt G?

Cytując klasyka: Why not both? Choć większość stymulatorów bezdotykowych służy wyłącznie przyjemności „na zewnątrz”, obdarzając wrażeniami łechtaczkę, czy inne wrażliwe strefy jak np. piersi. Natomiast Lelo Enigma została zaprojektowana w taki sposób, by wydłużona część wibrująca została umieszczona wewnątrz pochwy, oddziałując na punkt G, w harmonii do do fal dźwiękowych, dających rozkosz łechtaczce, wystawionej na ich działania.

Lelo Enigma

Można ją zaliczyć do grona produktów luksusowych. Gadżet został wykonany z połączenia matowego sylikonu oraz opalizującego tworzywa ABS. Ogólna jakość zabawki, zastosowanych materiałów, idzie w parze z wyjątkową ergonomią chwytu oraz znaną z innych produktów Lelo łatwością użytkowania – 3 guziczki służą sterowaniu 8 trybami intensywności. Deklarowany przez producenta czas działania wynosi do dwóch godzin. Po skończonej aktywności masażer wystarczy naładować, a także umyć za pomocą wody lub toy cleanera.

Enigmy można używać podczas aktywności w wodzie, jest wodoodporna. Jest również cicha i dyskretna, więc nie trzeba przejmować się ewentualnymi wrażeniami dźwiękowymi.

Author

Write A Comment