Wszyscy miłośnicy gadżetów erotycznych z pewnością niejednokrotnie słyszeli o marce Lelo. Wysoka jakość, szeroki wybór różnorodnych akcesoriów i zastosowanie najnowszej technologii czyni ją jednym z najpopularniejszych producentów na rynku. Jednym z najnowszych gadżetów jest stymulator łechtaczki Lelo Sona 2 Cruise, wykorzystujący technologię tempomatu czyli utrzymywania takiej samej intensywności wibracji bez względu na siłę, z jaką dociskamy urządzenie do ciała. Dla siebie wybrałam wersję w kolorze różowym, ale stymulatory dostępne są też w kolorze czarnym i fioletowym.

Sona 2 Cruise – wygląd

Pierwszym co rzuca się w oczy jest ekskluzywny, przepiękny wygląd stymulatora i opakowania. Gadżet przyszedł do mnie w eleganckim opakowaniu z ładowarką i dyskretnym, satynowym woreczkiem do przechowywania – idealny zestaw na prezent. Sam stymulator wykonany jest z bardzo miękkiego, przyjemnego w dotyku silikonu o aksamitnej powierzchni i tworzywa sztucznego, a część stymulująca zaskakuje elastycznością i miękkością. Jest lekki i ma bardzo wygodny, ergonomiczny kształt (znany już z Lelo Sona 2), dzięki czemu łatwo utrzymać go w ręce. Co istotne, dzięki zastosowaniu szczelnego silikonu Lelo Sona 2 Cruise jest w pełni wodoodporny, a więc bez przeszkód możemy zabrać go ze sobą do wanny po całym dniu pracy. 

Jak działa w praktyce?

Ładowanie zajmuje około 2 godziny i pozwala na godzinę korzystania z gadżetu. Na przedniej powierzchni stymulatora znajduje się mały interfejs z trzema przyciskami, pozwalający na uruchomienie go i wybór trybu wibracji. Łącznie trybów jest 12, a różnią się od siebie intensywnością i obecnością pulsacji – standardowo w przypadku tego typu gadżetów. Największe zainteresowanie budzi technologia Cruise. W zwykłych stymulatorach soniczne wibracje naturalnie tracą na intensywności kiedy mocniej dociskamy urządzenie do ciała. W Lelo Sona 2 Cruise ten problem nie występuje dzięki zastosowaniu tempomatu. Po mocniejszym dociśnięciu do ciała gadżet uwalnia dodatkowe 20% mocy, co niweluje utratę intensywności.

Korzystanie z Lelo Sona 2 Cruise zapewnia przyjemność na najwyższym poziomie, całkowicie inną niż w przypadku tradycyjnych wibratorów.

Wibracje są bardzo intensywne i doskonale stymulują łechtaczkę, a dzięki technologii tempomatu gadżet z pewnością sprawdzi się również dla kobiet, które mają problem z osiągnięciem orgazmu. Osłabienie intensywności działania rzeczywiście jest niewyczuwalne, co pozwala w pełni cieszyć się wibracjami bez przerw, nawet tuż przed szczytowaniem. Końcówka wibrująca (czyli tzw. dzióbek) jest przyjemna w dotyku i doskonale dopasowuje się do łechtaczki, „otulając” ją i dokładnie stymulując. Nie mogę również narzekać na tryby, które są naprawdę zróżnicowane, a każdy zapewnia inny wymiar zabawy. Pomimo swojej mocy stymulator pracuje dość cicho – producent zapewnia maksymalną głośność na poziomie 50 dB, jednak po przyciśnięciu do skóry wibracje są cichsze.

Czy Lelo Sona 2 Cruise ma jakieś wady?

Istotnych wad nie znalazłam, jedyne co może niektórych odstraszyć, to cena – za produkt tak wysokiej jakości warto jednak zapłacić więcej. Mamy wówczas pewność, że gadżet nie przestanie działać po kilku użyciach, zwłaszcza że producent oferuje 2 lata gwarancji.

Podsumowując, jeśli szukacie wysokiej jakości stymulatora łechtaczki, który pokaże wam nowy wymiar przyjemności, Lelo Sona 2 Cruise będzie doskonałym wyborem. Wygodny, intensywny i wykonany z dbałością o szczegóły – z pewnością podoła oczekiwaniom każdej kobiety. Sprawdza się zarówno do zabaw solowych, jak i podczas gry wstępnej z partnerem, zapewniając niezapomniane doznania, które są zdecydowanie warte swojej ceny.

Author

Write A Comment