Mam ochotę na chwileczkę zapomnienia

Magia świąt, a raczej świąteczne szaleństwo ogarnęło wszystko i wszystkich… W domu jak w ulu. Powoli przestajesz zastanawiać się, jaki wyższy cel przyświeca siedzeniu i pucowaniu od godziny rodowych sreber, bo w nerwowej atmosferze przygotowań jesteś już myślami przy dekorowaniu stołu, a tu jeszcze koszule niepoprasowane, trzeba się umalować i kto pojedzie po babcię? Czujesz się tym wszystkim zmęczona, sfrustrowana i przytłoczona, a wieczór jeszcze się dobrze nie rozpoczął. Może warto byłoby pomyśleć o chwili relaksu, dać w jakiś sposób upust nagromadzonemu napięciu? Tylko, jak to zrobić, gdy w domu panuje permanentny stan przepełnienia, a mąż właśnie zniknął, pochłonięty kolejnym pilnym zadaniem?

Ustronne miejsce

Znajdź dla siebie cichutki kącik, gdzieś, gdzie będziesz chociaż przez kilka minut sama, odetniesz się od wszystkiego i wszystkich. Sypialnia, toaleta, schowek na świąteczne ozdoby – wszelkie chwyty dozwolone. Przez chwilę nie myśl o niczym, usiądź lub oprzyj się wygodnie i pozwól utkać swoim paluszkom odrobinę świątecznej magii; skup się na sobie, na przyjemnym cieple rozchodzącym się od Twojego centrum rozkoszy, po całym ciele…

Pozytywne wibracje

Jeśli takowy posiadasz, wykorzystaj swój arsenał zabawek. Jest to świetne rozwiązanie, gdy nie chcesz przerywać wykonywanych czynności lub nie bardzo masz okazję zniknąć z widoku, a zależy Ci na odprężeniu się. Wykorzystaj wibrujące jajeczko lub kulkę. Pomyśl od razu jednak o włączeniu świątecznych hitów w tle – wolałabyś raczej, aby obecność Twojego brzęczącego przyjaciela nie została zauważona 😉

Wyskocz po zakupy

Zawsze, ale to zawsze, w ostatniej chwili okazuje się, że zabrakło najbardziej prozaicznego produktu w domu. Wykorzystaj to. Zgłoś się na ochotnika do wyprawy po brakujące rzeczy, a przy okazji w zaciszu kabiny samochodu, zanim wyruszysz z garażu w mroźny i nieprzyjazny świat, możesz dokonać małego świątecznego cudu.

 

Święta to najpiękniejszy, a zarazem najtrudniejszy okres w roku. Pochłonięte przygotowaniami, sfrustrowane uciekającym czasem i piętrzącą się listą rzeczy do zrobienia, tak łatwo tracimy z oczu, po co to wszystko. Warto w takich momentach zatrzymać się, przez chwilę skupić się na sobie, pozwolić sobie na ujście nagromadzonych emocji, by powróciła do nas świąteczna magia, wirująca w powietrzu.

Author

Write A Comment