Adam zaprosił mnie na romantyczny wieczór we dwoje. Obiecaliśmy sobie, że będziemy urozmaicać nasze życie seksualne, aby zbyt szybko się sobą nie znudzić. Eksperymentujemy już od jakiegoś czasu, przez co wiem, że jestem uległa i uwielbiam, kiedy to on przejmuje kontrolę. Czytelnicy Fifty Shades of Grey na pewno wiedzą, o co chodzi.

Utrata panowania nad sobą i oddanie władzy dominującemu partnerowi – na samą myśl mam ciarki i robię się mokra.  

Jesteśmy już po kolacji, właśnie wróciliśmy do domu. Postanowiłam, że moja dzisiejsza sukienka będzie tylko grą wstępną do stroju wieczoru w postaci gorsetu ze stringami i pończochami. Na pewno mu się spodoba. A jeśli o nim mowa – powiedział mi, że tego wieczoru z pewnością długo nie zapomnę. Ściągam obcisłą sukienkę, pod którą nie miałam majtek i przyozdabiam swoje ciało czerwonym kompletem. Mam gęsią skórkę i sterczą mi sutki – jestem niesamowicie podniecona. Otwieram drzwi łazienki i wchodzę do sypialni, gdzie czeka mój mężczyzna. Oboje jesteśmy podekscytowani.

– Chodź tutaj. – Jego spokojny, niski głos rozpala mnie do czerwoności. Na łóżku leży kilka różnych rzeczy, jakieś pudełko „Keep Still”, uprzęże? Czy to zestaw do krępowania?! Jeszcze nigdy tego nie próbowaliśmy…

Niewinnie podchodzę do brzegu łóżka i obracam się, tak aby mógł obejrzeć moje pośladki.

Od razu je dotyka i zaciska na nich swoje duże, silne dłonie. Nachyla się i gryzie mnie w jeden z nich. Robię się czerwona i delikatnie odskakuję – na jego reakcję nie musiałam długo czekać. Szybko wstaje z łóżka i chwyta mnie za włosy. Automatycznie ląduję na kolanach, twarzą ocieram się o jego bokserki.

– Ktoś był bardzo niegrzeczny i nie założył bielizny na wyjście do restauracji – powiedział Adam, zsuwając materiał ze swoich ud. Nie spodziewałam się, że tak szybko przejdzie do akcji. Czuję dreszczyk emocji, mój oddech robi się płytki, a w podbrzuszu czuję przyjemne mrowienie. Nagle Adam przyciąga moją twarz do swojego penisa i nakazuje mi go lizać, i mocno obślinić. Jestem posłuszną dziewczynką, więc chętnie to robię, wkładam go sobie do buzi, ssę i otulam językiem. Lekko się krztuszę, bo jego przyrodzenie jest pokaźnych rozmiarów i obija się o ścianki mojego gardła.

Kilka chwil później leżę już na łóżku i czekam z niecierpliwością – Adam naprawdę dobrze wykorzystał ten zestaw do krępowania.

Nie jestem w stanie się ruszyć i oprzeć się jego zachciankom. Przywiązał mnie do łoża, rozłożył nogi i unieruchomił ręce. Przyjemny materiał ciasno oplata moje nadgarstki i kostki. Znikąd pojawiła się również zapalona świeczka, która ma pobudzić moje zmysły przez kapiący na moje ciało wosk. Pierwsza kropla spadła na brzuch. Przyjemny ból rozpływa się po moim ciele. Trzy kolejne spadły na prawą pierś i od razu zastygły, choć jestem rozpalona. Adam złapał za nią, a ręką z woskiem powędrował w stronę mojej cipki. Każda kolejna łezka woskowiny spadająca na moje krągłości, powoduje coraz większą ochotę na seks. Dróżka wosku prowadzi prosto do mojej dziurki – marzę o tym, aby już w nią wszedł…

Chyba zauważył moje zniecierpliwienie, odłożył świeczkę i położył się między moje nogi. Odsunął stringi w bok i energicznie wsunął swojego członka w moją słodką szparkę, a ja od razu zacisnęłam się na jego prąciu. Całuje mnie po szyi i wbija we mnie penisa. Przez przywiązane ręce nie mogę go dotykać, więc moje zmysły są wyostrzone na inne rzeczy. W powietrzu czuję seksualne napięcie i buzujące hormony. Nie wytrzymam – muszę uwolnić dłonie i docisnąć jego biodro do mojego.

Proszę nieśmiało, aby odpiął bransoletki i pozwolił mi go dotykać. Zgadza się, a ja od razu po uwolnieniu chwytam go mocno za pośladki i wbijam w nie zaostrzone paznokcie.

Matko, ale mi dobrze! Penis wchodzi w moją cipkę raz za razem, ociera się o ścianki, a całe wynikające z tego ciepło kumuluje się w środku. Dyszę i jęczę głośno, jestem pewna, że za chwilę nastąpi ten moment. Oczekuję tego spełnienia, które narastało i zbierało się przez cały wieczór. Adam nie przestaje, robi to coraz szybciej, a ja odpływam w ekstazie z zaskakująco mocnym orgazmem. On dalej nie przestaje, bo liczy, że dostanie to samo ode mnie. Dotykam go po zadbanym ciele, szepczę, że uwielbiam to napięcie między nami. Słyszę, że sam zaczyna oddychać szybciej, jego ruchu są mniej dokładne, a rozkosz już napływa. Wtedy szybko wysuwa się ze mnie i dochodzi na mój brzuch.

To był najlepszy seks w moim życiu. Uwielbiam to, że nie wstydzimy się spełniać swoich fantazji i korzystać z nowych zabawek – tak jak dziś z uprzęży. Daje nam to niezwykle dużo satysfakcji i radości w życiu!

Author

Write A Comment